fot. Paweł Szalak
Wielu ludzi może się oburzać słysząc tezę, o tym, że wygląd
jest ważnym aspektem, gdy oceniamy człowieka. Można usłyszeć od nich, że
przecież „liczy się wnętrze”. Często, tych dbających o swój wygląd nazywa się
złośliwie „płytkimi”. Chciałabym uzasadnić, dlaczego kompletnie się z tym zdaniem nie
zgadzam.
Zacznijmy od wyjaśnienia różnicy pomiędzy urodą a wyglądem.
Na to jacy się rodzimy, nie mamy wpływu. Każdy z nas dziedziczy większy czy
mniejszy nos, usta, budowę ciała itd. W tej sytuacji, można
mówić o urodzie. Jest to bardziej lub mniej kwestia farta, zupełnie od nas
niezależna. Nawet chirurgia plastyczna nie do końca zmieni nasze rysy twarzy.
Kształt głowy też pozostanie raczej bez zmian. Chyba, że udamy się na operację
do Chin – tam możesz wszystko. Zatem
rodzimy się z jakimiś zasobami, które można wykorzystać. I tu można zacząć
mówić o wyglądzie. To, co ze osoba robimy, jak traktujemy nasze ciało i czy
zwracamy na nie uwagę – to już kwestia świadcząca o naszym wewnętrznym poczuciu
estetyki.
Wygląd określa osobowość! Ostatnio spotkałam się z ostrym
sprzeciwem, gdy wyrażałam tą opinię, dlatego na potrzeby sytuacji wyjaśniam. Wspominałam
wyżej o wewnętrznym, osobistym poczuciu estetyki. To jak wyglądamy, chodzimy,
ubieramy się – świadczy o nas. Możemy domniemać z dużą dozą prawdopodobieństwa,
że osoba ładnie wyglądająca, tak samo organizuje przestrzeń wokół siebie. Po za
tym, tak banalna kwestia jaką jest dobór partnera. Każdy z nas instynktownie
wybiera kogoś na podobnym poziomie – chodzi o wygląd, obycie, zachowanie. Źle
czujemy się z osobami w znacznym stopniu odbiegających od nas (między innymi
ważne jest to jak wyglądają). Jeśli chcemy mieć kogoś, kto dobrze się
prezentuje, sami musimy się dobrze prezentować. Czyż nie?
Nie warto się oszukiwać.
Wygląd w dzisiejszym świecie, zaczyna mieć znacznie większe znaczenie
niż płeć. Nikt nie jest skazany na to by wyglądać źle. Każdy z nas jest
wyjątkowy, specyficzny i ma właśnie możliwości. Można to wykorzystać bądź też
nie. Opinie, które twierdzą że jest inaczej pt. „wygląd nie ma znaczenia” są
bezzasadne i nieprawdziwe. A nawet śmieszne. Jak już wspominałam, dobry
wizerunek świadczy o tym jakie mamy obycie, samoświadomość i stan umysłu.
Wygląd może być stosowny- umiarkowany bądź też przesadny
względem sytuacji. I każda z opcji mówi nam coś o człowieku. Wiadomo, że
kobieta idąca do kina, wyglądająca jak
choinka bożonarodzeniowa, może reprezentować swoją osobą przerost formy nad
treścią. Są też ludzie za bardzo chcący wyglądać dobrze – w moim odczuciu to
mocno odrzuca. Można jednak wyglądać dobrze, jednocześnie z umiarem . To
świadczy o tym, że dana osoba reprezentuje pewną klasę. Taką klasę zauważy inna
osoba, reprezentująca podobną i tak tworzyć się będą relacje – każdego typu.
Wizerunek ma też ogromne znaczenie dla pracodawcy –
statystyki pokazują, że Ci „ładni” zarabiają więcej. Jeśli jednak nie ma się
szczęścia, geny były bezlitosne, zawsze można bardzo wiele zrobić w kierunku
dobrego wizerunku. Oryginalność ze smakiem, też ma swój urok!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz