czwartek, 20 lutego 2014

Wygląd a wnętrze



fot. Paweł Szalak

Wielu ludzi może się oburzać słysząc tezę, o tym, że wygląd jest ważnym aspektem, gdy oceniamy człowieka. Można usłyszeć od nich, że przecież „liczy się wnętrze”. Często, tych dbających o swój wygląd nazywa się złośliwie „płytkimi”. Chciałabym uzasadnić, dlaczego kompletnie się z tym zdaniem nie zgadzam.

Zacznijmy od wyjaśnienia różnicy pomiędzy urodą a wyglądem. Na to jacy się rodzimy, nie mamy wpływu. Każdy z nas dziedziczy większy czy mniejszy nos, usta, budowę ciała itd. W tej sytuacji, można mówić o urodzie. Jest to bardziej lub mniej kwestia farta, zupełnie od nas niezależna. Nawet chirurgia plastyczna nie do końca zmieni nasze rysy twarzy. Kształt głowy też pozostanie raczej bez zmian. Chyba, że udamy się na operację do Chin – tam możesz wszystko.  Zatem rodzimy się z jakimiś zasobami, które można wykorzystać. I tu można zacząć mówić o wyglądzie. To, co ze osoba robimy, jak traktujemy nasze ciało i czy zwracamy na nie uwagę – to już kwestia świadcząca o naszym wewnętrznym poczuciu estetyki.

Wygląd określa osobowość! Ostatnio spotkałam się z ostrym sprzeciwem, gdy wyrażałam tą opinię, dlatego na potrzeby sytuacji wyjaśniam. Wspominałam wyżej o wewnętrznym, osobistym poczuciu estetyki. To jak wyglądamy, chodzimy, ubieramy się – świadczy o nas. Możemy domniemać z dużą dozą prawdopodobieństwa, że osoba ładnie wyglądająca, tak samo organizuje przestrzeń wokół siebie. Po za tym, tak banalna kwestia jaką jest dobór partnera. Każdy z nas instynktownie wybiera kogoś na podobnym poziomie – chodzi o wygląd, obycie, zachowanie. Źle czujemy się z osobami w znacznym stopniu odbiegających od nas (między innymi ważne jest to jak wyglądają). Jeśli chcemy mieć kogoś, kto dobrze się prezentuje, sami musimy się dobrze prezentować. Czyż nie? 

Nie warto się oszukiwać.  Wygląd w dzisiejszym świecie, zaczyna mieć znacznie większe znaczenie niż płeć. Nikt nie jest skazany na to by wyglądać źle. Każdy z nas jest wyjątkowy, specyficzny i ma właśnie możliwości. Można to wykorzystać bądź też nie. Opinie, które twierdzą że jest inaczej pt. „wygląd nie ma znaczenia” są bezzasadne i nieprawdziwe. A nawet śmieszne. Jak już wspominałam, dobry wizerunek świadczy o tym jakie mamy obycie, samoświadomość i stan umysłu.

Wygląd może być stosowny- umiarkowany bądź też przesadny względem sytuacji. I każda z opcji mówi nam coś o człowieku. Wiadomo, że kobieta idąca do kina,  wyglądająca jak choinka bożonarodzeniowa, może reprezentować swoją osobą przerost formy nad treścią. Są też ludzie za bardzo chcący wyglądać dobrze – w moim odczuciu to mocno odrzuca. Można jednak wyglądać dobrze, jednocześnie z umiarem . To świadczy o tym, że dana osoba reprezentuje pewną klasę. Taką klasę zauważy inna osoba, reprezentująca podobną i tak tworzyć się będą relacje – każdego typu.

Wizerunek ma też ogromne znaczenie dla pracodawcy – statystyki pokazują, że Ci „ładni” zarabiają więcej. Jeśli jednak nie ma się szczęścia, geny były bezlitosne, zawsze można bardzo wiele zrobić w kierunku dobrego wizerunku. Oryginalność ze smakiem, też ma swój urok!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz